Home
Shipyard 
Equipment
New Ships
Drives

 





e-mail
PL FFE Site
Webmaster


      

Harrier / Łupieżca


 

Harrier
HULL MASS: 25t
MASS (FULLY LADEN): 134t
INTERNAL CAPACITY (NO DRIVE): 109t
RETRO THRUSTER ACCELERATION: 8 Earth G
MAIN THRUSTER ACCELERATION: 21 Earth G
CREW: 2
GUN MOUNTINGS: 2
FUEL SCOOP: YES
MISSILE PYLONS: 4
HYPERSPACE RANGES: Class 2: 8.95 Class 3: 20.14 Class 4: 35.82
STANDARD DRIVE: Class 3
INTERNAL CAPACITY (WITH CLASS 3 DRIVE): 64t
TYPICAL COST: 174,000CR
DESIGNER: Perez Corporation
MANUFACTURER: Perez Corporation
INSERVICE DATE: 3231
ALLEGIANCE: Federation, Alliance






Pewien czas temu Harrier był przykładem szczytu aerodynamicznych kształtów. Jednak cofamy się tu do czasów, gdy statki, aby oderwać się od ziemi, musiały nabrać rozbiegu, a pojazd potrafiący swobodnie unosić się w powietrzu był rzadkością.

Sam statek o takiej nazwie pozostawia wiele do życzenia, jest jednym z mniejszych pośród spotykanych statków towarowych. Co do samego latania, to nawet można nim podróżować z miejsca na miejsce, jednak dostępna ilość w ładowniach nie pozwala na prowadzenie dużych interesów, no chyba że uda Ci się znaleźć dwa systemy, w których ceny kupna i sprzedaży będą się naprawdę od siebie różnić. łatwy w obronie i obsłudze, dobry niewielki statek handlowy dla początkujących.



Opinie użytkowników:



Cmdr. Jak_B

Harrier, wymieniany jako najmniejszy statek handlowy. Nie wiem, czemu nikt nie popatrzył na niego jak na BARDZO pojemny myśliwiec. Jest wolniejszy od np. Harrisa, ale za to wymaga mniej osób załogi i posiada o wiele większą przestrzeń ładunkową. Jeżeli miałeś kiedyś dylemat, czy na swój malutki stateczek wepchnąć malutki laserek, czy malutkie osłony, to jest pojazd dla ciebie.
Zmieścisz na nim do pięciu tarcz, spory laser, kilkanaście systemów komputerowych, hydromat oraz platformę towarową lub harpun towarowy (ale pod warunkiem, że jak najprędzej zakupisz wojskowy silnik, inaczej statek jest w zasadzie bezwartościowy, pomijając możliwość tankowania z gwiazd) i kupę innych akcesoriów, a do tego będziesz musiał opłacać tylko jednego członka załogi.
Harrier posiada 4 luki rakietowe, co dodatkowo zwiększa jego wartość bojową (szczególnie, gdy stać cię na rakiety MV2). Pilotowanie tego- poniekąd podstarzałego- modelu jest ciekawym przeżyciem samo w sobie. Jeżeli cię na niego stać, to warto go poszukać dla uzyskania większej wydajności w walce, lub do prowadzenia drobnych interesów.



Cmdr. Inquisitor

Został zaliczony do klasy transportowców - i jest w tej klasie jednym z najmniejszych statków.

Zalety: Ujawnia swoje zalety jedynie gdy potraktujemy go jak ciężki statek wielozadaniowy lub szturmowiec. Posiada wystarczająco dużo miejsca, aby wyposażyć go we wszelaką niezbędną do przeżycia aparaturę - relatywnie mocny laser (4MW), do 10 osłon i sprzęt pomocniczy. Niezbędne jest wyposażenie go w klasę 3 MD - otrzymujemy wtedy imponujący zasięg okrągłych 20ly! Posiada aż 4 luki rakietowe. Do tego jest niezwykle szybki i nieźle się nim manewruje na małych wysokościach. A wszystko to obsługują zaledwie 2 osoby.

Wady: Niestety jest ich kilka. Pierwsza - to dostępność. Bardzo ciężko jest go znaleźć i wymaga to nakładu czasu i paliwa. Najszybciej można go utrafić chyba na Gateway (przynajmniej zawsze tam mi się zdarzało go widywać). Druga - to wysoka sylwetka czołowa i boczna. Cóż z tego, że ma piękne, aerodynamiczne kształty, skoro przez to jest łatwym celem dla myśliwców. Trzecia - to kiepska manewrowość w walce. Silniki korekcyjne są chyba zbyt słabe, aby móc swobodnie unikać lasera przeciwników. W połączeniu z dużą sylwetką daje nam to częstsze trafienia (w nas), co przy relatywnie niewielkim zapasie osłon nie gwarantuje długiego przeżycia. Nie najlepiej sprawuje się również w walce kołowej.

Przeznaczenie: Na pewno nie handel. Jest to bardzo dobry statek szturmowy do zabójstw, paczek (moja ulubiona trasa Eta Cassiopeia-AC+97o3888 to tylko 5-6 dni i nakład 8 ton paliwa) i fotografowania/bombardowania. W pewnym - ograniczonym - stopniu, nadaje się do zwiedzania.
Podsumowanie: Nie sposób nie porównać go w tym miejscu do Asp Explorer'a - są to bardzo podobne statki, zarówno w ładowności jak i osiągach. Wydaje mi się jednak, że Harrier przegrywa właśnie wielkością i małą manewrowością w walce.

Z całą pewnością jest to jednak wspaniały statek, który zapewni nam i emocje i odrobinę bezpieczeństwa a przede wszystkim dobrą zabawę. Pozycja obowiązkowa dla każdego poważnego pilota FFE (choćby tylko na próbę).


Dodaj swoją opinię >>>

Poprzedni / Następny

TRADING

 



Frontier: First Encounters by David Braben and Frontier Developments ©1995
Everything else ©2002-2007 Marcin Oleksy unless otherwise stated
    PL Frontier: First Encounters Web Site