Cmdr.
Inquisitor:
Ten statek stanowi szczyt ludzkiej myśli
technicznej - wyposażony w systemy projektowane
specjalnie dla niego, najmocniejsze lasery,
wspaniały napęd i mnóstwo miejsca na paliwo.
Przeznaczono go do eksploracji kosmosu
a może i do innych, tajemniczych celów.
Jest duży, szybszy niż światło, rewolucyjny...
najlepszy statek ludzkości!
Tyle propagandy.
Zalety: Statek jest rzeczywiście duży
i wszystko w nim jest duże. Duże silniki,
duży akcelerator plazmy w standardzie,
dużo miejsca na akcesoria dodatkowe, duży
zasięg hiperskokowy. Jak przystało na
najlepszy statek, dysponuje również dobrym
przyspieszeniem i silnikami hamującymi.
Prowadzi się wyśmienicie, sterowność jest
wystarczająca do walki manewrowej i rekompensuje
brak wieżyczek. Przy załadowanym laserze
100MW i setce osłon uzyskujemy czołg z
dużą armatą, bezpieczny nawet w najbardziej
zatłoczonych piratami systemach - a paliwa
i tak można załadować tyle, że wystarczy
nawet na 1000 ly zasięgu. A do tego wszystkiego
statek pięknie macha ogonkiem...
Wady: Zżeracz paliwa. Wystarczy spojrzeć
na te gigantyczne silniki... O ile paliwa
na hiperskok zużywamy niewielkie ilości,
to na dolot do celu zazwyczaj idą całe
tony. Pewną, dość subiektywną, wadą jest
też "przepakowanie" statku -
normalni ludzie czegoś takiego nie używają.
Bezpieczny jak Pantera, zwinny jak Żmija,
pojemny jak Boa... gdzie dreszczyk emocji?
Latanie Turnerem staje się po jakimś czasie
po prostu nudne.
Przeznaczenie: Doskonale sprawuje się
jako statek dla odkrywcy-podróżnika. W
każdym systemie jesteś dość bezpieczny
więc możesz spokojnie polecieć, zrobić
kilka zdjęć i wrócić w całości - o ile
wziąłeś ze sobą zapas paliwa. Nie został
do tego zaprojektowany, ale spokojnie
można nim handlować (duża pojemność),
przewozić paczki (z Eta Cassiopeia do
AC+79o3888 średnio trwa to 3-4 dni) lub
pasażerów (jw.). Nie wspomnę o zabójstwach
(mocny laser zmiata cel w ułamku sekundy)
i fotografowaniach/bombardowaniach (szybki,
bezpieczny, zwrotny). Nie ma roli, w której
by się nie sprawdził.
Podsumowując - brać, grać i latać... a
jak już polatasz to sprzedaj w cholerę
i kup sobie normalny statek.
Cmdr.
Pietras:
Najlepszy i najgorszy statek w grze. Dlaczego?
Najlepszy, bo z takim napędem, pojemnością
i manewrowością jesteście w stanie polecieć
wszędzie i zrobić co wam się żywnie podoba
(pod warunkiem że wywalicie ten 900t Akcelerator
Plazmy i zamontujecie jakiś rozsądny laser
- 20MW starcza w zupełności - i trochę
osłon na dokładkę). Nie musicie się bać
piratów, policji ani w ogóle czegokolwiek.
I to właśnie czyni ten statek najgorszym
w grze, a to dlatego, że po jakimś czasie
po prostu się wam znudzi. Możecie rozwalić
wszystko, nawet nie strzelając, tylko
po prostu zderzając się z celami. Według
mnie mnie nie powinna nawet istnieć możliwość
zatrzymania tego statku!
A jak już się nim nacieszycie to się go
pozbądźcie i kupcie Harrisa, Cobrę, Couriera,
czy czym tam latacie...
Tak na marginesie: nie trzeba wykonywać
misji Thargoidów, by móc sobie to cudeńko
zatrzymać. Po prostu odbierzcie statek
i możecie sobie kontynuować wasze normalne
działania. Co prawda na BBS-ie będą się
pojawiać wiadomości od AAAI - producenta
Turner Class - że macie wracać do New
Rossyth, ale wystarczy je zignorować i
nie zaglądać do New Rossyth, są inne porty
w Alioth.
Dodaj
swoją opinię >>>